Tęsknota za spełnieniem

39d06ee9000715334ae1cd0b

Myśl dotycząca „ja” jest z konieczności niepełna. Gdy obecne jest poczucie „ja” wraz z towarzyszącymi mu głęboko za­korzenionymi uczuciami niedostatku i niespełnienia, z niemającym końca poszukiwaniem doskonałości i bezpieczeństwa, nie ma swobody widzenia. Kiedy myślę o sobie, zawsze pojawia się owo poczucie nie­spełnienia.

Myśl dotycząca „ja” jest z konieczności niepełna. Nie istnieje ani jedna pełna myśl. Każda jest niepełna, bowiem składa się z rozproszo­nych wspomnień, które w żaden sposób nie są w stanie uchwycić ży­wotności danej chwili. Bez względu na to, ile o sobie myślę – kim albo czym jestem, jaka powinnam być – nigdy nie jest to żywa całość, bo­wiem jestem czymś niepomiernie większym od dotyczących mnie roz­proszonych myśli, obrazów i uczuć.

Myśli i uczucia nie mogą być pełne, bo nie są w stanie ogarnąć peł­ni życia. Myśl nieustannie usiłuje tego dokonać, lecz na próżno. Żyje- my pogrążeni w myślach i uczuciach, podobnie jak inni, uwarunkowa­ni w taki sam sposób.

Z poczucia niespełnienia wyrasta pragnienie i obawa. Pragnienie pełni i obawa przed jej brakiem. Pragnienie spełnienia, sensu i celu. Pragnienie i lęk. Kiedy się bliżej przyjrzymy, okazuje się, że nie mija na­wet chwila bez jakiejś dozy pragnienia czy lęku. Nawet w chwili speł­nienia pojawia się pragnienie, żeby było jeszcze więcej albo obawa, że zaraz się to skończy. Pragniemy zatrzymać tę chwilę, przedłużyć ją. Wszystko to bierze się z owego poczucia niespełnienia, nieuchronnie towarzyszącego wyobrażeniu o „ja jako odrębnym bycie.

Następnie pojawia się usiłowanie. Usiłowanie, żeby osiągnąć speł­nienie, i to dzięki myśleniu: poprzez ścieżki duchowe, ćwiczenia, działania, które narzucamy sobie sami lub które nakłada na nas pod­jęta praktyka, mająca z czasem nas udoskonalić. U podłoża tego wszystkiego leży myślenie. Czy to dostrzegamy? Zarówno przysparzają­ce nam cierpień niespełnienie, jak i pełnia, do której dążymy, są myśla­mi i wyobrażeniami.

Wszystko to jest ucieczką od tego, co się akurat wydarza, od chwili bieżącej – bezmiaru prostej, wszechogarniającej obecności, pełnej, nie­podzielnej i wymykającej się myśleniu.

Related Posts

About The Author

Add Comment